Forum www.cegielnia.fora.pl Strona Główna www.cegielnia.fora.pl
Cegielnia
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Zakopane 2018
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.cegielnia.fora.pl Strona Główna -> Twórczość pisana
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
javar
mlodzież_uskrzydlona



Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 519
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 22 razy
Ostrzeżeń: 2/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 0:51, 29 Sie 2018    Temat postu: Zakopane 2018

Tegorocznego lata spełniło się jedno z moich największych marzeń a to dzięki mojej wspaniałomyślnej żonie, która w pierwszy dzień naszego urlopu obudziła mnie rano mówiąc "Mam dla Ciebie świetną niespodziankę, mów czy się zgadzasz lub nie to cofnę wszystko w ciągu doby". Otóż moja żona zaproponowała wyjazd w Zakopane. Oczywiście się zgodziłem bez wahania. Na początku myślałem, że pojedziemy pociągiem a żona do mnie mówi, że najlepiej będzie jechać autem. Także od poniedziałku do środy zrobiliśmy potrzebne zakupy - jedzenie, lodówkę samochodową, ubrania itd. 8 sierpnia 2018 roku w środę wstaliśmy o 4 rano i po śniadaniu o godzinie 5 rano, nastawiwszy GPS w telefonie (polecam!) wyruszyliśmy z Białegostoku w kierunku Warszawy. W stolicy byliśmy między 7:15 a 8:00. Był poranny korek. Później za Warszawą ruszyliśmy w kierunku Łodzi. Po drodze w MC Donald zjedliśmy śniadanie. Z Łodzi ruszyliśmy w Kierunku Krakowa przejeżdżając przez Częstochowe, Katowice lekko zahaczajac Śląsk (obwodówki) wjechaliśmy w płatną autostradę A4 (20 zł w jedną stronę). Za Krakowem krótki postój na krótki posiłek i ruszyliśmy sławną Zakopianką. Zakopianka to trasa za A4 w kierunku Zakopanego i ma ponad 70 km. I zaczęły się gigantyczne korki. Nasz GPS próbował omijać najbardziej zakorkowane trasy ale niestety korki do wjazdu Zakopianką są straszne. 73 km pokonaliśmy w ponad 2 godziny! Na Zakopiance zaczęły się prześliczne krajobrazy. Góry były n daleko a zdawały się blisko. Nie obyło się bez przygody - jakiś miejscowy rolnik wymusił na nas pierwszeństwo i zajechał drogę traktorem i furą z sianem! Na szczęście nie doszło do wypadku. Na Zakopiance szczególnie trzeba uważać bo drogi bardzo wąskie, kręte i pod górę lub z góry. Ciężko ominąć drugi samochód a poboczy praktycznie nie ma. I zaczęły się reklamy Zakopanego : najlepsze kożuchy to tylko w Zakopanem, w czwartek gra koncert znienawidzony przeze mnie Sławomir, najlepsze operacje plastyczne tylko w Zakopanem, a góralskie piwo Ciupaga też warto kupić! Po drodze masa budów - budują się drogi, obwodówki, mosty do Zakopanego i dlatego na Zakopiance ogromne korki! Rejestracje głównie woj małopolskie, dolnośląskie, Warszawka, poznańskie, czasami Gdańsk a naszych jak na lekarstwo! Dlatego jak uda się zobaczyć "białego Kruka" (BI, BIA lub BBI - raz) machamy do rodaków jak wariaci 😁 Wróćmy do budów - budują się też duże drewniane przepiękne domy góralskie co zastajemy na drodze i na miejscu. Dzięki GPS podążamy do naszej wsi Cyrchla, gdzie wynajęliśmy pokój. Na miejscu jesteśmy ok godziny 16 : 30. Wita nas sympatyczna pani i przeprasza za co?! A za to, że zamówiliśmy pokój z łazienką ale tej nocy będzie bez łazienki. Możemy jedynie korzystać z łazienki na korytarzu. Zaś jutro rano będziemy już mieć wolny pokój z łazienką. No ładnie! Kwaterujemy się, wnosimy bagaże do pokoju a tam przy łóżku przy każdej szafce leży Biblia. Dziwne bo w trzech językach : polskim, angielskim i niemieckim. Sprawdzam a to biblia Gedeonitów. Grzebię w telefonie w Wikipedii - gedeonici to odlam protestancki co "wciskają" swoją Biblię w hotelach, szkołach i szpitalach. Czyli nasza gospodyni to gedeonitka. Mimo tego z ją nie poruszamy tematów religijnych i vice versa. Po prostu my z żoną przyjechaliśmy tutaj zwiedzać Zakopane i nasze polskie góry a nie czytać Biblię Gedeonitów.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez javar dnia Pią 14:45, 31 Sie 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
javar
mlodzież_uskrzydlona



Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 519
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 22 razy
Ostrzeżeń: 2/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 1:16, 29 Sie 2018    Temat postu:

WIEŚ CYRHLE


O wsi Cyrhle - tam gdzie mieszkamy jest bardzo mało informacji. Jedynie to, że "cyrchlować" to w gwarze góralskiej oznacza wypasać.
I nie dziwo bo na wsi widać, że na całe odbywa się drugi pokos siana. Małe traktory - również znane na Podlasiu T25 Władimirec czy nasz poczciwy polski Ursus 330 są niezwykle popularne w Cyrhlach i okolicznych wsiach bo jak nie koszą trawę to zwożą fury paczek siana do stodoł.

O "cyrhlowaniu" świadczą pasące się na łąkach stada owiec, kóz, krów. Aż miło popatrzeć na tą zwierzynę domową, która niestety coraz rzadziej jest spotykana w naszych Podlaskich gospodarstwach! Pstrykam zdjęcia stad owiec, krowy, kóz bo moja mama i tata uwielbiają takie fotki.

U nas na Podlasiu znikają malutkie gospodarstwa rolne a tu proszę mają się nieźle! Wyruszamy z żoną w Cyrhle w poszukiwaniu sklepu a tu proszę Hotel - jaka to wieś pasterska toż to metropolia! Wieś to nie jest a raczej agroturystyczne miasteczko. Tutaj jest masa kwater dla turystów. Trafiamy nawet do pubu, gdzie słychać moje ulubione Radio Złote Przeboje. Wypijamy piwo i wyruszamy do sklepu po drobne zakupy - piwo i chleb do "Małgorzatki". Raczej wspinamy się po wzgórzystej, krętej i wąskiej drodze, gdzie praktycznie nie ma pobocza a na drodze dwa samochody z trudem się wymija. A ruch w Cyrhlach jak na Marszałkowskiej. W Cyrhlach masa turystów a pod domem gdzie wynajęliśmy pokój stoi 5 samochodów. Gospodyni życzy nam miłego pobytu i na drugi dzień czeka nas szybka przeprowadzka. Środa kończy nam się wypiciem zimnego piwka na podwórku wraz naszymi współlokatorami. Zmęczeni środa idziemy spać gdzieś o 20 aby wcześniej wstać.
ZAKOPANE - O (K) TOUR DE POLOGNE!

W czwartek 9 sierpnia wstajemy o 7 rano i postanawiamy zdobyć najbliższą górę w Cyrhlach - Jaszczurówkę. Kompletnie nie przygotowani przez nie odpowiednie buty (sandały), nie najlepszą moją kondycję fizyczną po godzinie rezygnujemy. W taki sposób nie zdobędziemy Tatr ale może Zakopane. Więc z przystanku PKS w Cyrhlach wyruszamy busem do Zakopanego oddalonego od Zakopanego jakieś 5 km. Na miejscu wysiadamy w samym centrum Zakopanego.

Pstrykamy pamiątkowe fotki w pięknym parku przy napisie "Zakopane". Także na miejscu dowiadujemy się, że centrum Zakopanego jest zamknięte do godziny 16 a to przez Tour de Pologne - "o kurde Pologne!" - z sarkazmem mówię . Co robimy? A łazimy po Krupówkach - istnej targowicy Zakopanego. A tu wszystko można kupić regionalne ubrania, zabawki, pamiątki, miejscowe specjały np oscypki, soki, alkohol, ubrania góralskie itd itp. Na ulicach Krupuwek rozbrzmiewaja języki całego świata bo razem z nami spacerują Arabowie, Niemcy, Hiszpanie, Czesi, Szwajcarzy, Rosjanie no i oczywiście Polacy.

Najbardziej jednak koni żal, które cwaniaki górale wykorzystują to przewózki za 100 zł za godzinę. A one biedne w upale są aż mokre i może dlatego na Krupówkach czuć intensywny zapach końskiego potu. Czas od godziny 11 do 16 zabijamy na stanie w gigantycznej kolejce na poczcie aby wysłać pocztówki do rodziców i najbliższych.

Kupujemy też miejscowe specjały i pamiątki dla rodziców i dzieci. W karczmie czyli w restauracji w ekspresowym tempie ładna kelnerka w góralskim stroju podaje nam pyszny obiad a wszystko w dużych talerzach i smaczne. Wypijamy po dwa piwa i staramy się jak najdłużej przesiedzieć w tej restauracji. Sąsiada z naprzeciw aż skręciło bo zamówił kieliszek miejscowej śliwowicy! Zagadujemy naszą sympatyczną kelnerke w stroju góralskim notabene - gdzie co można tanio kupić bo pada deszcz a nam się nie spieszy . Dziewczyna chętnie nam opowiada. Mówimy, że jesteśmy zachwyceni jej rodzinnymi stronami.

Znowu łazimy po Krupówkach. O godz 15 idziemy do kolejnej karczmy na piwo. O 16 idziemy na przystanek MPK gdzie dowiadujemy się, że nasz bus będzie o 16 : 30 a przyjeżdża o 17 :10! W domu jesteśmy o 18. Znowu do Małgorzatki po podstawowe zakupy. Postanawiamy, Krupówki to nuda i w piątek postanawiamy zdobyć Gubałówkę.
10 SIERPNIA PIĄTEK - GUBAŁÓWKA

Rano o 9 w piątek wsiadamy do busa i pytamy kierowcy czy dowiezie nas na Gubałówkę "Jak nie umrę po drodze to dowioze" - złośliwie wrzuca stary chudy siwy a do tego wredny brodacz. Wiezie nas przeklinając korki do Zakopanego. Do tego ciągle coś żre a nadal jest chudy! "Wysiadac!" - wrzeszczy brodaty kierowca. "Co za gbur!" - Nie wytrzymuje moja żona. Wcale nie tłumaczy, że z tego przystanku mamy bus do Gubałówki ale GPS nas zaprowadza na odpowiedni przystanek. Teoretycznie za 10 minut mamy bus do Gubałówki a praktycznie przyjeżdża po 20 minutach. Na przystanku patrzą się na nas dwie starsze panie gadające między sobą gwara góralską. Jedna ubrana w stroju góralskim a druga "normalnie". Bus przyjeżdża opóźniony 15 minut. Kierowca zastrzega, że choć trasa nie zbyt długa to będzie jechać godzinę. Na szczęście sympatyczny i widać miejscowy bo gada po polsku wtrancajac góralskie słowa. W busie zero klimy, upał straszny ale docieramy do samego celu. I tu targowica! Znowu czuć intensywny zapach potu końskiego. Tym razem kuce - maleńkie konie wożą małe dzieci. Stajemy w dużej kolejce i po godzinie śmigamy specjalna kolejką po Gubałówce. A widoki niesamowite!

tylko w głowie się kręci spoglądając w dół . Po półtorej godzinie schodzimy na dół i idziemy na obiad do karczmy - góralskiej restauracji. I tutaj kelnerki w strojach góralskich. Zamawiamy góralskie dania kwaśnicę na pierwsze danie i świeżego pstrąga z ziemniakami. Koło nas siedzi para ludzi w wieku naszych rodziców. Okazuje się, że ci sympatyczni ludzie przyjechali aż ze Świnoujścia(16 godzin pociągiem) i nie wiedzą gdzie jest Białystok! Tłumaczymy, że to stolica Podlasia - a oni myśleli, że stolicą naszego województwa są Suwałki! Ach te prognozy pogody na Jedynce hehe. Okazuje się, że nasi rozmówcy to stali bywalcy i pomimo, że morze mają za oknem domu to wolą co roku jeździć góry. Mnie aż od kwaśnicy wykrecilo bo strasznie kwaśna więc zapijam piwem. Za to pstrąg chwali cała nasza czwórka - jest wyśmienity! Jak przychodzi kelnerka to zagaduje ją chwaląc, że jest ładnie w Zakopanem a ona z dumą stwierdza, że jest góralką i nigdy nie zamieniłaby Zakopanego na inne miejsce na świecie. Rozmawiamy z państwem ze Świnoujścia, którzy w odróżnieniu od nas uwielbiają wspinać się po górach. Miło się gada ale życząc udanego pobytu oni żegnają się z nami i my też wyruszamy zwiedzać "Gubałowską targowicę". Przy jednym straganie dosłownie budzimy ze snu sprzedawczynię. Młodziutka dziewczyna nadrabia sen w pracy bo niedawno została mamą a dzieciak daje jej nieźle w nocy nieźle popalić bo drze się w niebogłosy. Serdecznie współczujemy i kupujemy i jej parę pamiątek. Znowu wracamy gdzieś o 17, Małgorzatka, zakupy i kimonko. Jutro Morskie Oko.
11 SIERPNIA SOBOTA - MORSKIE OKO?!
Niestety w sobotę budzi nas intensywny deszcz z samego rana. Nawet się tego nie spodziewalismy. Może w nocy wiatr był gwałtowny ale deszcz?! Jemy śniadanie, wysyłamy do rodziny i znajomych MMSy, TV aż żona nie wytrzymuje "I tak mamy siedzieć?!" Proponuję obiad w hotelu w Cyrhlach. Sprawdzamy w internecie ceny niezbyt drogie ale menu nic szczególnego. Inna restauracja w Cyrhlach w internecie ma menu ale nie ma cen. Okazuje się knajpa chwilowo nieczynna.

Jedziemy busem do Zakopanego do karczmy u Nosala. A deszcz cały czas pada. My w płaszczykach, z których śmieją się Arabowie wchodzimy do karczmy i zamawiamy full obiad - zupa, drugie danie i po dwa piwa. Okazuje się, że obiad nasz się nie spieszy do nas bo w knajpie są tylko dwie kelnerki i po jakichś 40 minutach dostajemy full obiad. Wybaczamy im bo nigdzie nie spieszymy się bo za oknem leje. Po prawie dwóch godzinach wychodzimy z knajpy. Dziś może nie zdobędziemy Morskiego Oka bo już jest godzina 15 ale postanawiamy zobaczyć wielką Krokiew, gdzie skaczą nasi słynni skoczkowie. Okazuje się, że telewizja kłamie bo ta Krokiew wcale nie nie jest taka strasznie ogromna.

Na pewno wysoka ale nie tak ogromna jak w TV! I tu też Targowica, a drożej jeszcze niż na Krupówkach! Z góralami nie ma co się tu targować bo nigdy nie spuszcza a cenią się strasznie! Chciałem kupić żonie ładną torebkę damską a tu 60 zł i zero spustu za maleństwo. Żona później w Cyrhlach znalazla identyczną za 25 zl! I tu telewizyjny stereotyp sympatycznego swojskiego górala topnieje jak widzi się go na żywo!
Wracając z Wielkiej Krokwi mijamy mega nowoczesny budynek szkoleniowy dla naszych polskich skoczków sławnych na cały świat. Po drodze strasznie mi się zachciało sikać więc postanowilismy wstąpić do pubu. Zamówiliśmy piwo a kelnerzy nie przynoszą! Więc sam przynioslem a tu mimo, że tanio to w pubie bałagan- jednych kelnerzy obsługują a innych nie! Pytam o to kelnerki a okazuje się, że tu pracują Ukrainki źle znające język polski. Toaleta okazuje się 5 zł a do tego kolejka. A paszli wy kibinimatiery! "mówię im" Dowioze do domu "hehe. A do busu pół godziny!" Idź w krzaki" radzi żona. A gdzie ja magister nigdy nie leje w krzaki! Nie mój styl. A co ja pies, kot czy inny ssak leśny?! Scena jak z komedii "Dzień świra". Wytrzymuje przeklinając tą najgorszą knajpe gdzie toaleta za 5 zł a do tego kolejka i wyzysk Ukraińców! Na szczęście dowiozlem finał do domu.
12 SIERPNIA POWRÓT.
W niedzielę 12 sierpnia wyjechalismy autem z Zakopanego o godzinie 8 a tu na trasie przemiła niespodzianka-na Zakopiance zero korków ! W ogóle od Zakopanego po Warszawę zero korków. Warszawa też zero korków bo wypoczywa. Pogoda na podróż też idealna +22 stopni i słonecznie. I tak o godz 17 :00 byliśmy już w domu a jak koło Zambrowa zobaczyliśmy napis "Legia kurwa" poczulismy się w domu! Wszędzie dobrze ale w domu zawsze jest najlepiej!


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez javar dnia Sob 1:58, 01 Wrz 2018, w całości zmieniany 22 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
javar
mlodzież_uskrzydlona



Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 519
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 22 razy
Ostrzeżeń: 2/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 4:42, 29 Sie 2018    Temat postu:

I tak śmiechem żartem tradycyjnie "javarowo" opisałem Wam tam gdzie byłem. Wkrótce zdjęcia.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aśka
mlodzież_uskrzydlona



Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 2216
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 131 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białystok
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 10:25, 29 Sie 2018    Temat postu:

Widzę, że miałeś udane wakacje i żona zrobiła Ci miłą niespodziankę Smile No ciekawa historia z tą Biblią w hotelu Wink Czekam na zdjęcia!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
javar
mlodzież_uskrzydlona



Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 519
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 22 razy
Ostrzeżeń: 2/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 19:08, 29 Sie 2018    Temat postu:

To prawda miałem udane wakacje. Teraz Ty opisz swoje. Pozdrawiam.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez javar dnia Śro 19:10, 29 Sie 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aśka
mlodzież_uskrzydlona



Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 2216
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 131 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białystok
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 20:35, 29 Sie 2018    Temat postu:

Ja byłam tylko ze znajomymi nad jeziorem Gaładuś we wsi Radziucie. Moje wakacje szybko minęły. Zostało ostatnie kilka dni.

Na tegorocznych wakacjach podjęłam decyzję dotyczącą mojego przyszłego życia. Szczegóły na dniach, może jutro Wink Smile Jeszcze dziś niech będzie to niespodzianka.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
javar
mlodzież_uskrzydlona



Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 519
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 22 razy
Ostrzeżeń: 2/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 12:19, 30 Sie 2018    Temat postu:

No to fajnie. Powodzenia 👍

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aśka
mlodzież_uskrzydlona



Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 2216
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 131 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białystok
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:32, 31 Sie 2018    Temat postu:

Piękne zdjęcia, zwłaszcza te z "Zakopanem". To ten rolnik na traktorze, który spowodował wypadek? Po raz pierwszy widzę Twoją żonę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
javar
mlodzież_uskrzydlona



Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 519
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 22 razy
Ostrzeżeń: 2/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 21:42, 31 Sie 2018    Temat postu:

Nie ten. Drugi rolnik. Zajechal nam drogę ale nie doszło do wypadku.W czas zahamowaliśmy a on uciekł traktorem.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez javar dnia Sob 1:55, 01 Wrz 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aśka
mlodzież_uskrzydlona



Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 2216
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 131 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białystok
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 18:11, 06 Wrz 2018    Temat postu:

Javar, mam problem z odczytaniem i wysyłaniem prywatnych wiadomości na cegielni. Wyświetla mi się pusta strona. Możesz wysłać mi na meila [link widoczny dla zalogowanych] informacje gdzie nocowaliście w Zakopanem i ile płaciliście za dobę? Może też wybiorę się z moim narzeczonym do Zakopanego? Smile Narobiłeś mi smaku swoim tekstem i zdjęciami. Nigdy nie byłam w górach... . Z góry dziękuję.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.cegielnia.fora.pl Strona Główna -> Twórczość pisana Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin