Forum www.cegielnia.fora.pl Strona Główna www.cegielnia.fora.pl
Cegielnia
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Felieton: Muzyka to (nie) wszystko, czyli o...

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.cegielnia.fora.pl Strona Główna -> Twórczość pisana
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aśka
mlodzież_uskrzydlona



Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 2302
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 131 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białystok
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 19:20, 18 Cze 2008    Temat postu: Felieton: Muzyka to (nie) wszystko, czyli o...

Felieton: Muzyka to (nie) wszystko, czyli rozważania o rodzinie i dzieciach

Gdy jadłam śniadanie, podeszło do mnie masło maślane i powiedziało: wyszło szydło z worka...
a potem tak zanuciło:

Muzyka to choć nie wszystko, to... wszystko. I to na ten temat byłoby wszystko.

I jeszcze dodało:

Jak wiatr i muzyka, tak rada starszych niech nigdy nie znika...

Ze strachu zjadłam masło i przełknęłam ślinę...
Śmiejcie się, śmiejcie! Ciekawa jestem, co wy byście zrobili na moim miejscu - co byście zrobili, gdyby, ni stąd ni zowąd coś ze stołu zaczęło gadać ludzkim głosem?
Połykając masło połknęłam i haczyk, bo... dla mnie to nie było wszystko!
Nic nie zrozumiałam (jak na mnie przystało), ale, że jestem ciekawska, to musiałam dogłębnie przemyślenia masła także na swój sposób przemyśleć...
Na wypadek gdyby ktoś nie zrozumiał, przekładam na język... polski...


Jak ktoś mądrze kiedyś powiedział, już jako dziecię byłam zmuszana do gry na pianinie.

[link widoczny dla zalogowanych]


Teraz, jako rosła dorosła zrozumiałam, że... muzyka to nie wszystko. Miarka się skończyła. Już nie wystarczy śpiewać beztrosko o beztrosce przy ognisku, lecz trzeba się troskliwie zatroszczyć o własne, domowe ognisko. Należy sprawić, by domowe przedszkole rozweseliło i babcię, czyli (niezbyt) wesołą mamę i mnie. A i przyszły dziadek-tatko niech też poniańczy moje przyszłe dziadki (Tadki?) A co!!
Tylko nie za wcześnie! Drodzy rodzice! Nie liczcie na wcześniaki!! Zanim was rozweselę dziećmi, poczujcie się jeszcze młodzi i... bogaci. Tak moi drodzy jak pieniądze rodzice!! Czujcie się jak u siebie! Czujcie się jeszcze bardziej bogatymi, gdy będziecie się.... rozliczać z mojego wesela. Niektórzy rodzice to się w sumie smucą, licząc... pieniądze, które stracili.
Bo musieli wyłożyć kupę kasy na extra-balangę, która zdarza się przecież tylko raz w życiu.
Ale nie bądźmy narcyzami! Przyjdzie czas i na mnie! Ja też będę się łożyć na (po)ślubnym łożu... Wtedy już nikt się nie dołoży. No... chyba, że mój ojciec od czasu do czasu przyłożyłby swemu przyszłemu zięciowi, gdyby się okazało, że... nie pije. Bo jak ktoś nie pije, to wtedy teść go bije, bo on albo chory, albo....

Ale nie bądźmy pesymistami!!

A tak na poważnie, to poweselcie się na moim weselu! I chociaż wam będzie smutno z powodu straconych pieniędzy, nie smućcie się, a zanućcie mi weselną piosenkę. Jakby nie patrzeć pochodzę przecież z bogatej, nadzianej muzyką rodziny. Nie bez przyczyny tak ładnie śpiewam i gram. Czasami w ukryciu gram też w ruletkę.

Rodzice zaś stale powtarzają mi, że życie ruletką nie jest.

Marzę o tym, by wziąć ślub raz, za to w sam raz. Nie dla mnie powtórki z rozrywki.

Raz w życiu zdarzyło mi się także zapytać, skąd się biorą dzieci. Na poważne pytanie odpowiedziano mi niestety niewspółmiernie niepoważnie, żeby nie powiedzieć wymijająco...
Nie dość, że wciskają mi jakiś kit o przyszłym mężu, którego w kapuście nie zjadłam, to na dodatek po świecie krążą jakieś dziwne plotki typu:

"Kto urodzony w kapuście, powstań, powstań, powstań".

A ja im na to muzycznie zaśpiewam:

"Kto głowę ma pustą jak kapusta, powstań, powstań, powstań..."

Ci dorośli są nieznośni. Stale robią sobie jakieś jaja...
Chyba nie nadajemy na tych samych falach. A i swoją drogą, to ciekawe jakimi falami i rozgłośniami ci okropni dorośli, rozprzestrzeniają takie wierutne bzdury! Wstydziliby się. Aż cały świat się z tego śmieje, a ja... głupieję, bo słyszałam skądinąd nową teorię.

Otóż: dzieci przynoszą bociany.

[link widoczny dla zalogowanych]

Lecz ten mit łatwo obalić. Znalazłam niedawno w książce, że....

Cytuję:

"Mieli Słowianie również swoją krainę dusz i ptaków, którą we wschodniej Słowiańszczyźnie nazwano Wyrajem (był Wyraj ptasi i podziemny).
Wierzono, że dusze zmarłych ulatują jak ptaki do niebiańskiej ojczyzny. Potem zaś za pomocą bocianów wiosną i latem oraz kruków jesienią i zimą, powracają, by wstąpić do łon kobiet (czyżby to była forma reinkarnacji?) Stąd zapewne wzięły się opowieści, że bociany przynoszą dzieci."


Książka wydrukowana przez znakomitego drukarza (mojego tatę) "Puszcza Knyszyńska - szkice leśników", we wcale nieobleśny sposób, naszkicowała mi skąd tak naprawdę biorą się dzieci.

Lecz pomimo, że przeczytałam ze zrozumieniem... (a nie tak jak dzisiejsza dorosłość, co chyba tylko ogląda... świerszczyki); A więc mimo, że przeczytałam ze zrozumieniem, to dalej nie rozumiem... gdzie leży prawda.

Prędzej chyba sama tak kimś zadyryguję w przyszłości, że zachwycona swoimi ruchami batuty odnajdę i męża i przepis na dziecko. Oczywiście w odpowiedniej kolejności (bo, że mąż będzie odpowiedni, to przecież oczywiste).

Siedzę więc i czytam, czytam i piszę i zastanawiam się, gdzie jest ta prawda? Gdzie się schowała...

Czy aby nie jest tak, że muzyka to... wszystko? I wszędzie?? Że jest wszechobecna?? Nawet w miłości??...

Wciąż dyryguje swoje warunki? A ukochany nuci do uszka: Chodźmy do...
Moja kochana muzyko! Bądź przy mnie stale!!

AMEN

PS. Bocianie i kapusto! Wy też o mnie nie zapomnijcie, gdy będę w potrzebie. Sprawcie bym trwała kiedyś przy nadziei.
Chociaż was przejrzałam, to kto wie? Może czasami warto jest posłuchać starszych??

Podpisano:

umysłem 6-letnia rosła dorosła Joanna (póki co panna)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.cegielnia.fora.pl Strona Główna -> Twórczość pisana Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin