Forum www.cegielnia.fora.pl Strona Główna www.cegielnia.fora.pl
Cegielnia
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

BEZDOMNE SPOJRZENIA OCEANÓW SERC
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.cegielnia.fora.pl Strona Główna -> Twórczość pisana
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
javar
mlodzież_uskrzydlona



Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 542
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 22 razy
Ostrzeżeń: 2/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 5:57, 11 Cze 2008    Temat postu: BEZDOMNE SPOJRZENIA OCEANÓW SERC

Aśka spełniam Twoje życzenie. Mam nadzieję,że przeczytawszy ten wiersz nie będziesz mnie niczym obwiniać (że mi "baby trzeba" itp.bo przecież to nie Twoja sprawa). Przecież to tylko twórczość, poezja. Zaś od innych forumowiczów wcale nie oczekuję porad typu jak mam żyć itp., bo przecież moja poezja to nie kolejny odcinek "Mody na sukces" Razz

BEZDOMNE SPOJRZENIA OCEANÓW SERC

Po torach bolesnej samotności
(Dawno pożegnałem się z wieloma wagonami
Wczorajszych pasażerek niespełnionych
Bezsensownych krótkich podróży
Do krainy różnych oczekiwań miłości)
Wolno przetoczył się syzyfowy rok
Na alei samotności mijając w oczy Twe
Wyczytałem wypisane w ich gasnącym blasku
Samotne skamlanie o zrozumienie
Z dumy potrzaskałaś skrzydła naszej miłości
Ostrzem sztyletu słów przeszyłaś serce me.
Me uczucie było maskotką w Twoich myślach.
Bezradną zabawką w niedojrzałych rękach.
Odwróciłaś się ode mnie
Zapomniałaś
Spaliłaś karty naszej miłości
Zagubiłaś mój sens istnienia
Moja bezsenna samotna bezradna noc w deszczu łez,
że nie jestem wart blasku świec miłości
że będę dożywotnio pozbawiony szczęścia
Na moje ramiona narzuciłaś
Krzyż chorych cierpień własnego ego.
Najbardziej bolą wczorajsze cięte jak róże słowa,
Są dzisiejszymi kolcami cierni w Twoim sercu.
A za rogiem codzienności czekał on
Ów ideał oparty na władzy rodzicielskiej
Nowa miłość Twa była jak zeszłoroczny śnieg
Rozpłynęła się w słońcu nowego dnia
Pomimo,że w galerii szarej codzienności
wystawiałaś na pokaz fałszywy obraz spełnienia
Przed tłumem gapiów kupujących za grosz ciekawości
Przez moim krwawiącym cierpieniem ukrzyżowane uczucie.
Dzisiaj mijamy się
Na alei wczorajszej miłości
Bez słów mijamy się jak dwa obce oceany
Oddalone o kilka gorzkich słów
O kilka milionów różnych planów
Co otwierają słone rany
Kiedyś łudząco bliscy
myślą
gestem
słowem
dotykiem
pocałunkiem
ciałem
A dzisiaj nieosiągalnie dalecy
Nawet wspólnym spojrzeniem.
A stare wspomnienia jeszcze nie zdechły
I błąkają się po samotnych alejach
Jak skamlące bezdomne psy
proszące o skórkę chleba spełnienia
Z oddzielnego talerza miłości


10.06. 2008


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez javar dnia Śro 7:04, 11 Cze 2008, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Oxana
romantyczka



Dołączył: 08 Lut 2008
Posty: 1256
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 188 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 10:26, 11 Cze 2008    Temat postu:

Javarze, brawo. Ileż tu wspaniałych metafor ! Począwszy od tytułu. Całość ma swój klimat. Czytałam dwa razy.




Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Oxana dnia Śro 22:33, 11 Cze 2008, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
in_coqnito
ceglana gaduła



Dołączył: 06 Gru 2007
Posty: 1360
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 107 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 10:37, 11 Cze 2008    Temat postu:

A cóż to takiego ta "Moda na sukces"? Very Happy
Nie znam!!! Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aśka
mlodzież_uskrzydlona



Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 2302
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 131 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białystok
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 5:42, 12 Cze 2008    Temat postu:

Życzę żeby podmiot liryczny wiersza nie żegnał się więcej z minionymi pasażerkami, a poznał w nowym wagonie nową pasażerkę i miłość; miłość nie opartą na władzy rodzicielskiej i nie fałszywą.
Niech się nie mijają jak ocenay, a jadą w tym samym kierunku, na tym samym wagonie, (z) tym samym pociągiem...
Niech jedzą z tego samego talerza jako jedność.

A dumy i uprzedzenia? Życzę zakończenia tak jak w książce...

In_coqnito: ja też nie znam : / : P


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Aśka dnia Czw 5:43, 12 Cze 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
javar
mlodzież_uskrzydlona



Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 542
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 22 razy
Ostrzeżeń: 2/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:51, 12 Cze 2008    Temat postu:

Dziękuję Asiu za bardzo miłe słowa. Za takie komentarze jestem bardzo wdzięczny Smile Jednak potrafisz coś fajnego napisać parę szczerych słów. Cieszę się bardzo. I tak chcę abyście odbierali moje wiersze Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
figlarkaa
ceglana gaduła



Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 1262
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:52, 06 Lip 2008    Temat postu:

Javar... jestem pod wrażeniem!!!

Ból, samotność, bezradność...
to uczucia, niestety, zbyt często nam towarzyszące.
Bardzo pięknie, wzruszająco je przedstawiłeś!!!

Ciary przechodziły mi po plecach, kiedy cztałam ten wiersz,
a w oczach błyszczały łzy.
Wyobraziłam sobie chyba zbyt realistycznie
przedstawioną sytuację liryczną.
Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez figlarkaa dnia Pon 12:28, 07 Lip 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
figlarkaa
ceglana gaduła



Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 1262
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 21:05, 06 Lip 2008    Temat postu:

Tyś mnie kochała, ale nie tak,
jak kochać trzeba,
i szliśmy razem, ale nie w takt -
przebacz.

Ja jeszcze długo... Rok albo dwa.
Potem zapomnę.
Teraz, gdy boli, teraz, gdy trwa,
dzwonię podzwonne.

A tobie, miła, na co ten dzwon,
brzmiący z oddali?
Miłość niewielka, błahy jej zgon,
i idziesz dalej.

Cóż mam od życia? - troskę i pieśń
(ciebie już nie ma).
Muszę im ufać, muszę je nieść,
pisać poemat.

Cóż mam od życia? - chyba już wiesz,
czujna i płocha? -
tylko ten smutek, tylko ten wiersz,
który mnie kocha.


Władysław Broniewski, Wiersz ostatni.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
in_coqnito
ceglana gaduła



Dołączył: 06 Gru 2007
Posty: 1360
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 107 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 9:32, 07 Lip 2008    Temat postu:

Figlareczko, fajnie, że przytoczyłaś tutaj wiersz Broniewskiego, bo pisał, obok tzw. poezji rewolucyjnej i patriotycznej, także piękne liryki. Mało znany jest z tego nurtu swej twórczości, a szkoda.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
figlarkaa
ceglana gaduła



Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 1262
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:30, 07 Lip 2008    Temat postu:

Zachęcona słowami In_cognito wklejam kolejne wiersze Władysława Broniewskiego. Very Happy

"Zielony wiersz"

Ja nie chcę wiele:
Ciebie i zieleń,
i zeby wiatr kołysał
gałezie drzew,
iżebym wiersze pisał
o tym, że...
każdy nerw,
każda chwila samotna,
każdy ból - jakże częsty, jak częsty! -
zwiastuje odchłań,
mówi : nieszczęsny....

ja nie chcę wiele,
ale nie mniej niż wszystko:
Ciebie i zieleń
i żeby listkom
akacji było wietrznie,
i żeby sercu - bezpiecznie,
i żeby kot się bawił firanką
jak umie
żeby siedzieć na jerozolimskim ganku
i nic nie rozumieć.

Pętacki wiersz
sam wiesz, że łżesz,
ale dlaczego tak boli, tak boli?
chyba już nic nie napiszę
w ogromną i groźną ciszę
schodzę powoli

ja nie chce wiele:
Ciebie i zieleń...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
figlarkaa
ceglana gaduła



Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 1262
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 54 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:34, 07 Lip 2008    Temat postu:

Srebrne i czarne

Nie umiałem się zbudzić, nie mogłem
przemocą wyrwać się ze snu -
i oto rosną we mnie te słowa, jak obłęd,
coraz bardziej gorzkie i bolesne.

Wypowiadam je mową zawiłą,
łamanym na łkanie szeptem,
i bolą mnie te słowa dobywane siłą,
i gorzej mi z nimi niż przedtem.

Coraz więcej szaleństwa i krzyku,
i nie ma dla serca pokarmu -
tylko te słowa gniewną, szarpaną muzyką
huczą we mnie jak dzwony alarmu.

Może dziś, może jutro nad ranem,
nim we śnie zbliżysz się ku mnie,
zatrząsnę twoje imię w wierszu obłąkanym
jak w srebrnej i czarnej trumnie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.cegielnia.fora.pl Strona Główna -> Twórczość pisana Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin