Forum www.cegielnia.fora.pl Strona Główna www.cegielnia.fora.pl
Cegielnia
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

O sporcie
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.cegielnia.fora.pl Strona Główna -> Twórczość pisana
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aśka
mlodzież_uskrzydlona



Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 2302
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 131 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białystok
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:43, 06 Wrz 2011    Temat postu: O sporcie

O sporcie... hobby ty moje, ty jesteś jak zdrowie...



Nie od dziś wiadomo, że najlepszym sportem dla duszy i ciała jest s............siatkówka. Rozwija ona współpracę międzyludzką, spostrzegawczość i bystrość umysłu. Wciąż podniesiona głowa pomaga łatwiej iść przez życie, a wyciągnięte w górę ręce pozwalają brać z niego to, co najlepsze. I nie straszne są ugięte kolana!

Cóż za paradoks, że w dzisiejszym zagonionym świecie, mało kto biega. Bieganie wpływa pozytywnie na serce, zarówno w kardiologicznym względzie, jak i miłosnym. Pędząc co tchu do przodu, zostawiamy wszelkie smutki i smęty miłosne (i nie tylko) w tyle. Wszak liczy się to, co będzie, prawda? Biegając można odkryć jak piękne jest miasto nocą lub las o poranku, jak w moim przypadku (wstydzę się sąsiadów, zawsze byłam wilkiem).

Każdy z nas jest zwierzęciem kiedy pływa. Żabką, czy delfinem. Ja jestem małpą. Bo nie pływam. Dlaczego? NIE WIEM. Pływanie wzmacnia nasz kręgosłup, wyszczupla sylwetkę i dotlenia organizm. Ponadto to doskonały sposób na spędzenie czasu w samotności i wypłakaniu się wodzie. W morzu łez nikt nie dostrzeże, że płaczesz. Pływanie relaksuje, podobnie jak joga, która jest sportem dla cierpliwych (już wiecie, dlaczego jej nie cierpię!).

Dla osób bardziej aktywnych proponuję godzinne ćwiczenia fizyczne: kobietom w ciąży - brzuszki, pajacom, szkodującym grosza - pajacyki (www.pajacyk.pl!), tym, którzy wymagają życiowego wyprostowania zalecam przeprosty.

Prze-prostym sportem dla małowymagających jest jazda na rowerze. Któż z nas nie ma dwóch kółek? Ha! Ja wolę cztery. Z koniem.

Jeździectwo jest fascynujące, pod warunkiem, że ma się do tego dryg i odpowiednie... zwierzę. Sport pełen elegancji i wdzięku. Aah! Marzenie ściętej głowy.

Mym o wiele bardziej ekscytującym marzeniem jest polecieć w tandemie. Nawiązując do powyższego, spadanie z konia jest zbyt mało ekstremalnym zjawiskiem. Szybować jak ptak i niesamowity dreszczyk emocji - to dopiero COŚ.

Na koniec zagadka - CO to jest? (za wulgaryzmy z góry przepraszam)

1. stado biegających krów po pastwisku (sprzedajnych dziwek), uganiających się za jakimś gównem. (0:0)

2. duet "byków" bijących się na ringu za pieniądze.

Odpowiedź: to są najgorsze sporty, jakie mogła wymyślić ludzkość!

I tym niemiłym akcentem zakończę me dzisiejsze wywody. Życzę wszystkim ciągłej aktywności fizycznej, a - co idzie w parze - i psychicznej! No a teraz ruszcie swe cztery litery sprzed komputera! Raz dwa, raz dwa...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Aśka dnia Nie 12:55, 21 Cze 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aśka
mlodzież_uskrzydlona



Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 2302
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 131 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białystok
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 20:52, 20 Cze 2015    Temat postu:

Środowe siatkarskie spotkania mają dużo wspólnego z moimi przedszkolaczkami - dają mi dużo energii i radości, a czasami dają w kość (w przypadku siatkówki dochodzą zakwasy i drobne otarcia; ręki ani serca nikt mi jeszcze nie złamał).

I tu i tu liczy się dobra zabawa. Czasem wypada odbić. Moim przedszkolaczkom też się to zdarza. W czwartek dwom dziewczynkom coś odbiło i postanowiły sobie umyć włosy... zupą. Tak, przy dzieciach i przy siatkówce trzeba się nieźle nabiegać i naskakać.

Na siatkówce biegam po boisku, w przedszkolu po placu zabaw. Ostatnio jedna z podopiecznych, kiedy ją goniłam, krzyczy: "Pani Asiu, przestań mnie gonić, bo mnie już serce boli!". Mi serce też boli, ale tylko wtedy kiedy przegrywam, gdy wraz z drużyną nie mogę dogonić punktów przeciwnika. Może za mało się staram?

Co do bloków robiłam go raz. Z przedszkolakami. Był czekoladowy i smaczny. Ten siatkarski mi nie wychodzi.

I w przedszkolu i na siatkówce jest zgrane i doborowe towarzystwo. Niepisani liderzy grup są widoczni i aktywni. Ci przedszkolni liderzy krzyczą i się przemądrzają. Ci na siatkówce, choć są mądrzy - tylko czasami krzyczą i to - jak się okazuje - nie na mnie.

Temat siatkówki krąży wokół placówek oświatowych. Wczoraj dzwonił jakiś młody facet z propozycją zajęć dodatkowych dla przedszkolaków: piłki ręcznej, nożnej, siatkowej i koszykówki. Odmówiłam. 2,5-letnie dzieci nie umieją piłki złapać!! Nie to co ja.

Frajer. Mógł mnie zaprosić na tą piłkę, albo chociaż kawę.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Aśka dnia Sob 20:57, 20 Cze 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aśka
mlodzież_uskrzydlona



Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 2302
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 131 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białystok
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:06, 03 Wrz 2015    Temat postu:

3 września. Przedwczoraj wróciłam do pracy po wakacjach. Trochę odpoczęłam. Trochę, bo mam duże ambicje, więc zawsze mogło być lepiej, ale i tak jest ok. Ciekawe, co robiła w tym czasie siatkarska piłka?? Pewnie również odpoczywała. Pewnie w czterech kątach sali gimnastycznej, jak ja w czterech ścianach ukochanego domu... W tegoroczne wakacje trochę się więc obijałam, ale i trochę mi odbiło. Piłkę też ktoś pewnie z raz odbił, odrzucając ją do przeciwległego kąta - tak na drugi bok, "na drugą nogę", (by to ciągłe leżenie piłki nie weszło jej w krew, wszak niedługo pierwsza rozgrywka!). Mam nadzieję, że piłka jest w formie i pijana ze szczęścia nie może się nas doczekać. Mam nadzieję, że gdy już przyjdziemy na salę, nie powie nam: "Niby po urlopie a jestem wypompowana...".

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Aśka dnia Czw 21:09, 03 Wrz 2015, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aśka
mlodzież_uskrzydlona



Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 2302
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 131 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białystok
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 12:48, 23 Lip 2016    Temat postu: Bieganie

Bieganie. Spełnia najskrytsze marzenia i ambicje zawodowe ludzi pracy. Jest syntezą rzemiosła:

- nauczyciela -> nie trzeba się uczyć biegać,
- garncarza -> dbanie o formę,
- rzeźbiarza -> rzeźbienie sylwetki,
- artysty plastyka -> plastyczność ruchu,
- pirotechnika ->dynamizm,
- fryzjera -> z wiatrem we włosach,
- żołnierza -> z marszu rozgrzewka,
- kucharza ->bieganie od kuchni,
- dyrygenta ->narzucanie własnego tempa,
- spikera radiowego -> ze słuchawkami na uszach,
- logopedy -> z językiem na brodzie,
- psychologa -> dasz radę!
- psychiatry -> bieg oczyszcza psychikę,
- duchownego -> "w zdrowym ciele zdrowy duch",
- zakonnika -> od startu do mety, nigdy w pół drogi,
- geodety -> wyznaczanie terenu,
- podróżnika -> odkrywanie terenu,
- leśnika -> biegiem przez las,
- szewca ->dobre buty to podstawa,
- komika - dobry humor to podstawa,
- stroiciela -> w dobrym nastroju,
- modelki -> w odpowiednim stroju,
- ogrodnika -> podziwiając przyrodę wokół,
- matematyka -> licząc kilometry,
- lekarza -> badając tętno w czasie biegu,
- dietetyka -> wyliczając kalorie...
- strażaka -> ...spalone,
- dentysty -> bieganie nie boli!
- adwokata -> masz prawo biegać,
- biegłego sądowego -> biegłe działanie

Biegać może każdy - lepiej lub gorzej. Gorzej, jak ktoś nie rusza się w ogóle.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
javar
mlodzież_uskrzydlona



Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 542
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 22 razy
Ostrzeżeń: 2/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 0:48, 25 Lip 2016    Temat postu:

Kwestia gustu, charakteru i predyspozycji do danego hobby. Mnie to nie kręci. Media dyktuja nam stereotypowy model, że np. sport to zdrowie a my to łykamy. Trzeba być sobą i słuchać swych pragnień niż kopiować jak małpy to co wszyscy robią to ja nie muszę to robić.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez javar dnia Pon 0:50, 25 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aśka
mlodzież_uskrzydlona



Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 2302
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 131 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białystok
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 17:29, 25 Lip 2016    Temat postu:

javar napisał:
Media dyktuja nam stereotypowy model, że np. sport to zdrowie a my to łykamy


Bo to prawda, że sport to zdrowie...

Ja uprawiam sport zgodnie ze swoimi pragnieniami i słucham siebie. Nikt mi tego nie narzuca Smile

No masz racę, że kwestia gustu, predyspozycji itd., chociaż do sportu raczej specjalnych warunków nie trzeba mieć, tylko... chęci. Najtrudniej jest zacząć. A im dalej w las, tym ciekawiej Smile Jak ze wszystkim w sumie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Aśka dnia Pon 17:29, 25 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
javar
mlodzież_uskrzydlona



Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 542
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 22 razy
Ostrzeżeń: 2/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:55, 27 Lip 2016    Temat postu:

Ja znam takich co szaleją za sportem a jak pracowałem z nimi to w pracy właśnie ci "sportowcy" byli najbardziej leniwi zaś od pracodawcy, który dobrze płacił wymagali nie wiadomo czego.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez javar dnia Śro 20:56, 27 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aśka
mlodzież_uskrzydlona



Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 2302
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 131 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białystok
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 15:33, 05 Sie 2016    Temat postu:

Bez związku i logiki.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Aśka dnia Pią 15:34, 05 Sie 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aśka
mlodzież_uskrzydlona



Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 2302
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 131 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białystok
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 15:35, 05 Sie 2016    Temat postu: kajaki

Nie jestem bogata, a mam kajaki o numerze 40. Jak na kobietę, to dość duży rozmiar stopy i buta, ale jestem zadowolona. Przynajmniej stabilnie stąpam po ziemi. Na wodzie różnie. Stabilnie i dziarsko płynę kajakiem tylko wtedy, gdy towarzyszy mi mężczyzna. Na szczęście zawsze się taki znajduje, bo na co dzień niekoniecznie, choć facetów wokół pełno. Mężczyzna w kajaku a mężczyzna w życiu, to dwie różne kwestie, co nie zmienia faktu, że w kajaku można podziwiać piękne widoki męskich pleców, również w perspektywie odwróconej - gdy się kajakarski towarzysz odwróci, lub barwnej - gdy się niechcący przerwóci i wpadnie do błękitnej wody. Ponadto w kajaku można: opalać się w ciekawszy sposób niż leżąc plackiem na słońcu, napić się schłodzonego piwa, nie zważając na to, że za moment będzie "odlot" (tu co najwyżej się popłynie), prowadzić rozmowy przy blasku rażącego słońca miast wschodzącego księżyca. W kapeluszu.

Dla indywidualistów ów sport więc idealny.

Kajaki. To coś, co lubię. Lecz na co mi ten indywidualizm?? Wszak indywidualnie nie popłynę... .

Na szczęście mam grupę. Niezłą, z którą lada moment, bo już w niedzielę, wyruszę na spływ.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Aśka dnia Pią 15:56, 05 Sie 2016, w całości zmieniany 13 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aśka
mlodzież_uskrzydlona



Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 2302
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 131 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białystok
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 14:13, 08 Sie 2016    Temat postu: relacja z kajaków

Choć na co dzień w życiu nie zaliczam większych wpadek, czasem wypada po prostu gdzieś wpaść, np. do znajomych na herbatę lub... do wody. Przed kajakiem, a raczej przed kajakowaniem. Tak właśnie runęłam wczoraj do wody. Nim zaczęliśmy pływać!

Wpadałam po pas - tak, jak wpada śliwka w kompot, z tą różnicą, że w Supraślu woda nie jest wrząca, choć momentami nurt rwący. Rwący na tyle, że w połączeniu z błotnistym podłożem wyrywa klapki z nóg (a co dopiero kajaki!) Wink

Zapadłam się więc. W wodę i w pamięć - jako ta, co zalicza wpadki nim jeszcze zacznie Wink

W domu powiedzieli, że się skompromitowałam. Co ja na to?? - nieźle się skompałam! Z uśmiechem na ustach i mokrymi majtkami na du....e.


A teraz spadam. Zbierać śliwki, co wkrótce wpadną do kompotu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.cegielnia.fora.pl Strona Główna -> Twórczość pisana Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin