Forum www.cegielnia.fora.pl Strona Główna www.cegielnia.fora.pl
Cegielnia
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Poglądy pyskatej małolaty
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.cegielnia.fora.pl Strona Główna -> Twórczość pisana
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefriti
mlodzież_uskrzydlona



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 464
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 56 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białystok
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 16:49, 22 Paź 2010    Temat postu:

CZEKOLADOWE CIASTECZKA

Muszę się pochwalić, M U S Z Ę (!!!) Ugotowałam rosół! Mało tego... ten rosół jest JADALNY. Aż się sama zdziwiłam jak spróbowałam. Pęknę z dumy jak dzieciak, co zjadł za dużo pączków na raz...
Nie gotowałabym dziś, bo mam lenia na 102, ale J. zadzwonił do mnie, mówiąc, że "miło by było" jakbym coś ugotowała. Próbował już moich kulinarnych wybryków i ciągle mu mało? Ale jak tam sobie chce, ważne że się UDAŁO.(!)
W sumie to obiecałam sobie, że nie ugotuje więcej zupy, a to było po tym, jak zrobiłam pomidorową. Sypło mi się zdrowo pieprzem tam, bo J. po pierwszej szybkiej łyżce zrobił się czerwony i zaczął pić duszkiem zimną wodę z kranu.
Teraz muszę upiec trzy udka... a właśnie... dlaczego 3? Jak J. przyniósł mi to mięso, to się zdziwiłam, że istnieją 3-nogie kurczaki. Jak żyje na świecie to nie widziałam. Widać ciągle się uczę... Ale upiekę to z warzywkami i ziemniaczkami, ok. Ale będzie zabawa. Jeszcze nie rozszyfrowałam tego piekarnika... Za dużo tam pokręteł i przycisków, żeby ogarną to mój ograniczony, mały rozumek...
No to lecę!

PS.: W szkole miałam taką dziką zachciankę na coś czekoladowego, więc kupiłam dwa czekoladowe ciasteczka, które jeszcze zza lady krzyczały do mnie "Zlituj się kobieto i WEŹ nas!". No więc spełniłam ich prośbę i je kupiłam. Szłam korytarzem i nagle koleżanka, widząc co mam dobrego, podbiegła do mnie i porwała jedno z moich nowych czekoladowych znajomych i dała dyla. Nie wiedzieć dlaczego straaasznie mnie to poirytowało, więc krzyknęłam za nią na cały korytarz: "A bierz, zołzo wredna! I niech Ci te ciastko w dupę pójdzie!"


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aśka
mlodzież_uskrzydlona



Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 2321
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 131 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białystok
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 18:00, 22 Paź 2010    Temat postu:

hehe

Moja pierwsza w życiu ugotowana własnoręcznie zupa to grochówka z makaronem, więc się nie przejmuj ;)

Kto to J.?? :>

Cytat:
"A bierz, zołzo wredna! I niech Ci te ciastko w dupę pójdzie!"
:)))



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lio50
Miły Bywalec



Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 44
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białystok
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 19:11, 22 Paź 2010    Temat postu:

Gratuluję zejścia na ziemię , prosto do kuchni i naukę ziemskich czynności w nowych warunkach życia........
Smacznego!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefriti
mlodzież_uskrzydlona



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 464
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 56 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białystok
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:18, 23 Paź 2010    Temat postu:

Asieka no... J. to J...a to wiem a Ty J...eszcze nie Razz

Zresztą jeśli chodzi o te kurczaki wczorajsze... Udało mi się uruchomić piekarnik (łoooo!) ale nie na długo, bo zapomniałam podpalić i sam gaz się ulatniał...
(...)Rolling Eyes
Po długich staraniach jednak się upiekły (łooo!)...A L E...
J. gryzną kuraka i myślałam, że zionie żywym ogniem. Bo ta papryka, którą ja sypnęłam do tego kurczaczka, to była OSTRA. A mi tak kolorystycznie się sypało no...
Mam się ja do tych ostrych smaków.
Pozdrowienia śle Nefreta Wink



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aśka
mlodzież_uskrzydlona



Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 2321
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 131 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białystok
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 19:54, 23 Paź 2010    Temat postu:

Nefriti napisał:
Asieka no... J. to J...a to wiem a Ty J...eszcze nie Razz



No i nie wiem kim jest ów J. Sad Mam nadzieję, że to nie innemu J. gotujesz te kurczaki!! Bo jeśli JEMU to Cię wtedy OSTRO opieprzę, albo dostaniesz kuksańca w....ud(k)o!! Razz Razz Razz Very Happy

J.J. (Joannna J.)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Aśka dnia Sob 19:56, 23 Paź 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aśka
mlodzież_uskrzydlona



Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 2321
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 131 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białystok
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 0:51, 28 Paź 2010    Temat postu:

Dziś ja będę pyskatą małolatą, nawiązując ponownie do wcześniejszego tematu Nefriti:

Nefriti napisał:
OKRUTN(I)E GŁUPIE OGŁOSZENIA


i przytoczę BEZNADZIEJNE ogłoszenie internetowe (aż wstyd się przyznać, że to z mojej parafii............. Embarassed na szczęście nie mój chór i dyrygentka Wink)


"Chór Młodzieżowy parafii XXXXXXXXXXXX w Białymstoku zaprasza w swe szeregi!

Jeśli jesteś w gimnazjum lub liceum, chcesz zawrzeć nowe znajomości, fajnie spędzać czas, w czynny sposób uczestniczyć w życiu cerkwi oraz nauczyć się śpiewać lub uczyć się pięknych cerkiewnych pieśni (jeśli już umiesz), to chór młodzieżowy z parafii XXXXXXXXXX serdecznie zaprasza w swoje szeregi!

Znajdziecie nas w każdą środę o godzinie 17.30 w pokoiku w podziemiach parafii, lub w niedzielę na porannym nabożeństwie w cerkwi XXXXXXXX.

Serdecznie zapraszamy wszystkich chętnych (zwłaszcza chłopców)!

Dyrygentka
i chór młodzieżowy
z parafii XXXXXXXXX


Suuuuper

Na chór się chodzi po to, żeby nawiązać nowe znajomości i "fajnie" spędzić czas, EWENTUALNIE żeby śpiewać.... czyli "Nauczyć się śpiewać lub uczyć się pięknych cerkiewnych pieśni (jeśli już umiesz) -----> mówi samo za siebie Laughing

A poza tym - czego się dowiedziałam - chodzę do cerkwi podziemnej..... Pełna konspiracja i same bunkry cerkiewne.





JAKIE PISANIE - TAKIE ŚPIEWANIE. Może przesadzam i jestem zbyt krytyczna, ale uwierzcie mi, że te dzieci miauczą jak koty.......... A jeszcze jak przeczytałam to ogłoszenie wieeeelkiej Pani Dyrygent, to nie mogłam się powstrzymać, żeby troszkę poplotkować Razz (jak przystało na zodiak bliźniaka)........ To tyle.

Dobranoc Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefriti
mlodzież_uskrzydlona



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 464
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 56 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białystok
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 20:13, 23 Gru 2010    Temat postu:

Napisałam list do świętego Mikołaja:

"Kochany staruszku!
Byłam w tym roku całkiem grzeczna (uwierzysz?). W związku z tym życzę sobie, abyś mi dostarczył 20 stopni w cieniu w zestawie z lekkim wietrzykiem.
Dasz radę?
Trzymaj się sań
Nefreta"

PS. Wczoraj rozwiązywałam krzyżówkę i głośno zastanawiałam się (mam tak czasami, że głośno do siebie mruczę) co jest niby popularną bożonarodzeniową potrawą. Na to mi J. znad swoich papierów krzykną: "Wpisz mandarynki!"
M A N D A R Y N K I... A ja się zastanawiałam za co gościa kocham...

Ale co w takim razie (bo nie są to mandarynki - sprawdzałam - nie pasuje) jest tą potrawą? Zaczyna się na "S" i ma 5 liter. Bo ja zdurniałam przez to do reszty.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aśka
mlodzież_uskrzydlona



Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 2321
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 131 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białystok
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 22:55, 23 Gru 2010    Temat postu:

Seler! Razz A na poważnie, to musiałaś coś pomylić, pewnie chodzi o karpia, albo barszcz.






Nefriti napisał:
Napisałam list do świętego Mikołaja:

"Kochany staruszku!
Byłam w tym roku całkiem grzeczna (uwierzysz?). W związku z tym życzę sobie, abyś mi dostarczył +20 stopni w cieniu w zestawie z lekkim wietrzykiem.
Dasz radę?
Trzymaj się sań
Nefreta"





Bogini Nefretiti,


ponieważ jesteś na tyle niegrzeczna, że podważasz brak 20 stopniu w cieniu w środku zimy, to suń do Egiptu na piaskowych saniach!




..............lub oczekuj gorrrrrącego Sylwestra! (na J. nie licz Razz)

Razz

św. Mikołaj Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nefriti
mlodzież_uskrzydlona



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 464
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 56 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Białystok
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 7:27, 18 Sie 2011    Temat postu:

O LECIE

Majówka była do kitu – wiadomo zimno, ale pogodynki, pogodni i inne pogodowe wróżki zapowiadały, że to przecież tylko wiosna i że latem będzie przecież o wiele cieplej.
Naaaaprawdę?
22 czerwca powitał nie lepiej i mimo iż wciąż nas pocieszano, było tylko gorzej...
W lipcu kropiło, padało, lało i zalewało. Czasem gdy deszcz robił sobie przerwę, dla odmiany nas zawiewało, wichrzyło i takie tam inne rozrywki.
Albo lato się zalało, albo się z nas zalewa.
Pogodynki się więc natychmiast zreflektowały i rzekły tak: „Lato nadejdzie w sierpniu! Będzie to upalny miesiąc, w sam raz na urlop”
Hohoho, ale czemu nie dodały, że dopiero w POŁOWIE sierpnia? I że będzie upalne, a i owszem, ale jak na standardy Eskimosa?
Ale niech ich tam. Pomyłki są przecież takie ludzkie.
No ale przyszło w końcu lato! Późno to późno, ale lepiej późno niż wcale, czyż nie? Do tej pory było obecne tylko na kartach kalendarza, więc jest się z czego cieszyć.
Mimo iż nie wszędzie jest najlepiej.
Ale czegóż można wymagać od coraz bardziej sklerotycznych pór roku, które zapominają kiedy mają nadejść, a kiedy powinny odejść.
Biedne bociany – łażą smętnie po łąkach, zerkając smutno w niebo. Przyleciały tyle kilometrów z ciepłych krajów do nas na wakacje po to, by moknąc w swoich gniazdkach. Z całą pewnością utrudniało im to małe damsko-męskie rande-vous...
I choć słonko wreszcie zaczęło przygrzewać, to ciągle mają wątpliwości czy lato przyszło czy też nie. Obawiają się też, że rżące gdzieś lato zrobi ich w konia i prawdziwe ciepełko przyjdzie, gdy będą musiały już odlecieć.
Złośliwe lato.
Tylko żaby mają się z czego rechotać.




Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
cegla
Administrator



Dołączył: 11 Paź 2007
Posty: 1405
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 169 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 8:26, 18 Sie 2011    Temat postu:

a może ta rechocąca żaba przyniesie nam szczęście i już od poniedziałku, jak ja na plenerze będę będzie lato ??????

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.cegielnia.fora.pl Strona Główna -> Twórczość pisana Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 4 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin